1 O Panie,Tobie chcę zaśpiewać.
Bo gdzież jest inny, równy Tobie Bóg?
pieśniami pragnę Ciebie wzywać.
Dopomóż sam wdzięczności spłacić dług.
Daj, bym w imieniu Syna Ciebie czcił
i przezeń zawsze Ci przyjemny był.
2 Wiedź, Ojcze, mnie do swego Syna,
by Syn do Ciebie mnie prowadził znów.
Niech Duch Twój dzieło swe poczyna.
Niech będzie rządcą czynów, myśli, słów,
bym w sercu swoim pokój Twój wciąż czuł
i za to wdzięczne pieśni Tobie snuł.
3 Najwyższy Panie, z łaski swojej
zdarz, by śpiewanie to udało się.
Niech wdzięcznie głɵs brzmi pieśni mojej,
bym w duchu jak i w prawdzie wielbił Cię.
Myśl moją wynieś do niebiańskich stref,
bym z aniołami na Twą cześć wzniósł śpiew.
4 Twój Duch przyczynić też się zdoła
westchnieniem za mną niewymownym swym.
On w wiernych moich modłach woła,
On mi poświadcza, żem dziecięciem Twym,
że Chrystus swe dziedzictwo chce mi dać
i że mi wolno Ciebie Ojcem zwać.
5 Gdy modlę się z natchnienia Ducha,
to moje prośby po Twej myśli są.
Twa łaska pewnie je wysłucha,
bo Syn Twój wesprze je też prośbą swą.
W Nim Twe dziedzictwo i dziecięctwo mam,
bo On chce łaskę dać za łaską nam.
6 Szczęśliwym więc, że nieba bramę,
otwiera mej modlitwie sam Twój Syn.
On na me prośby powie: Amen—
przed Ojcem wspiera mnie gładziciel win.
Po wieczny czas Ci śpiewać chcę i grać,
żeś raczył radość mi tak wielką dać.
Source: Śpiewnik Ewangelicki: Codzienna modlitwa, pieśń, medytacja, nabożeństwo #610